Polska jedzie na PWM
Marcin Możdżonek wyprawę PGE Skry Bełchatów na klubowe mistrzostwa świata do Kataru przypłacił… katarem. Mierzący aż 211 centymetrów polski siatkarz jest chory i nie wiadomo, czy pojedzie z reprezentacją na Puchar Wielkich Mistrzów. Możdżonek uważa jednak, że nawet mimo kłopotów kadrowych biało-czerwonych stać w Japonii na bardzo dobry wynik.
W składzie trenera Castellaniego zabraknie Piotra Gruszki i Pawła Zagumnego, a występ Możdżonka także stanął pod znakiem zapytania. – Sam nie wiem, jak będzie, ale zrobię wszystko, żeby pojechać do Japonii. Na razie jednak leżę w łóżku i czuję się fatalnie – mówi siatkarz PGE Skry.
Faworytami Pucharu Wielkich Mistrzów są zespoły Brazylii i Kuby, a Polacy są postrzegani jako “czarny koń” turnieju. Możdżonkowi taka rola odpowiada. – Przed mistrzostwami Europy też nikt na nas właściwie nie stawiał. Jechaliśmy tam po to, by może wejść do półfinału. A wygraliśmy ten turniej, wierzyliśmy w medal od samego początku. Teraz może być podobnie i to także mimo kłopotów.